Zawiłe zasady rozliczania transakcji między podmiotami powiązanymi utrudniają życie przedsiębiorcom. Co piąty podatnik rozliczający się jako podmiot powiązany, został wezwany do wprowadzenia zmian w swoim zeznaniu podatkowym. Jak ograniczyć ryzyko sporu sądowego?

Kto zrozumie ceny transferowe?

Aż 20 procent spraw podatkowych dotyczących cen transferowych kończy się wezwaniem podatnika do korekty. Ministerstwo Finansów obliczyło, że w ubiegłym roku przeprowadzono 181 kontroli cen transferowych, w wyniku których ustalono niezgodności opiewające na kwotę 2,5 miliardów zł.

„Nie wszyscy wezwani zgodzili się z ustaleniami fiskusa. Swoje zeznania zmieniło tylko 36 podatników. Pozostali mogli wnieść albo wnieśli sprawy do sądu” – podaje Dziennik Gazeta Prawna, który dotarł do obliczeń resortu finansów. Sęk w tym, że ceny transferowe sprawiają kłopot nie tylko podatnikom i urzędnikom – twardy orzech do zgryzienia mają także sędziowie, bo swoje decyzje opierają na opiniach biegłych, których… brak.

Wiedza prawnicza to nie wszystko

Przyglądając się powyższym danym, łatwo wysunąć wniosek, że rozliczanie się z cen transferowych przed urzędem skarbowym niesie ze sobą pewne ryzyko. O ile kwestie dotyczące dokumentowania transakcji i przepisów formalnych są proste do zweryfikowania (regulują je konkretne przepisy), o tyle spory o zasadność stosowania cen transferowych mogą skończyć się różnie.

– Jak ocenić, czy podatnik zawyża koszty uzyskania przychodu lub zaniża sam przychód? W takich przypadkach nie wystarczy wiedza prawnicza. Konieczna jest także znajomość zasad ekonomii i coś, czego urzędnikom państwowym brakuje: doświadczenie w biznesie – mówi Tomasz Czapczyński, Radca Prawny, założyciel wrocławskiej kancelarii TCRP, zajmującej się obsługą prawną przedsiębiorców polskich i zagranicznych.

Ministerstwo daje czas

Rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 14 marca 2018 r., resort potwierdził, że poziom skomplikowania zagadnień związanych z cenami transferowymi nie działa na korzyść ani przedsiębiorców, ani urzędników. Termin składania sprawozdań CIT-TP i PIT-TP przesunął z końca marca na koniec września.

– Do tego czasu warto jeszcze raz przejrzeć dokumentację i ocenić stan faktyczny i przygotować argumentację, na wypadek wezwania do korekty. Z czasem ceny transferowe będą bardziej zrozumiałe, pojawi się też linia orzecznicza, która ułatwi rozwiązywanie sporów. Do tego czasu warto jednak skorzystać ze wsparcia zaufanego prawnika z doświadczeniem biznesowym, który pomoże uniknąć nieuzasadnionych kosztów podatkowych – podkreśla Radca Prawny Tomasz Czapczyński.